środa, 14 sierpnia 2013

Nikram



W środowiskach naukowych radiestezja jest uznawana za pseudonaukę, z czym osobiście nie zgadzam się. Wszelka polemika z "uczonymi" nie ma sensu, o czym pisałem wiele razy. Negują oni prawdziwość astrologii i innych nauk (podkreślam - nauk), a jednocześnie korzystają z usług tarocistów, prognoz astrologicznych specjalnie dla nich sporządzanych, czy z badań radiestetów. Jednym z nielicznych naukowców, którzy propagują radiestezją i Feng Shui jest profesor doktor habilitowany inżynier ZBIGNIEW KRÓLICKI, pracownik naukowy Politechniki Wrocławskiej, który jest autorem książki "Radiestezja zdrowia".  Mottem książki jest następujący cytat L. J. Trillot'a: "Lepiej być wyleczonym przez ignoranta, niż pozostawionym z cierpieniem przez profesjonalistę". Cytat nie wymaga komentarza. 

Ludziom radiestezja najczęściej kojarzy się z różdżką - narzędziem, o którym prawie zapomniano i wahadełkiem, które można znaleźć głęboko w szufladach, między rupieciami w niejednym domu. Chcę przypomnieć, że oprócz wspomnianej różdżki i przeróżnych wahadeł, radiesteta posiada cały arsenał innych narzędzi, chociażby piramidki, tarcze ochronne, wałki helikoidalne, czy nikram (nicram), któremu poświęcam ten artykuł.  

Przyznam się, że o nikramie nic nie wiedziałem, aż do momentu, kiedy wziąłem do ręki wspomnianą książkę - "Radiestezja Zdrowia". W książce tej Autor zamieścił rysunki nikramu, według których można go własnoręcznie wykonać. Wymaga to jednak dużej precyzji, w przeciwnym razie nie będzie on spełniał swojego zadania, o którym za chwilę. Po dłuższych poszukiwaniach okazało się, że nikram można kupić za dość przystępną cenę, ponieważ jest on urządzeniem konstrukcyjnie dość prostym, a materiały, z jakich jest wykonany są ogólnie dostępne i tanie. 

Budowa nikramu. (Rysunek z książki "Radiestezja zdrowia") 


Chcąc przybliżyć, czym jest nikram, jak działa i z czego jest zbudowany, przytoczę w całości jego opis, zawarty w "Radiestezji zdrowia" (str. 197-199). 


NIKRAM (nicram)*

Nikram jest urządzeniem, które zbudowano w celu usuwania przyczyn i skutków chorób. Ma on poprzez swoje subtelne oddziaływanie wyrównywać bilans energetyczny organizmu i porządkować, szeroko rozumiane, przemiany energetyczne.

Jest to urządzenie przeznaczone do wytwarzania i dostarczania organizmowi energii, która jest niezbędna do osiągnięcia utraconego stanu homeostazy. Energia ta, uchwytna i wymierzalna dzięki przyrządom radiestezyjnym (na przykład przez wahadełko), jest wytwarzana u wierzchołka równoramiennego trójkąta stanowiącego podstawę nikramu. Jej rozszczepienie na rodzaje (identyfikowane, jako kolory radiestezyjne) zachodzi na płaszczyźnie tego trójkąta wzdłuż linii łączących wierzchołek z punktami podstawy. Rodzaj promieniującej energii, potrzebnej do usunięcia choroby, zależy zarówno od cech osobniczych człowieka, rodzaju oraz zaawansowania choroby, jak i innych czynników. Jest wybiórczo przekazywany na górny trójkąt (oparty wierzchołkiem o podstawę poprzedniego i na nim położony), gdzie następuje wzrost natężenia przepływającej energii. Wzmożona energia poprzez pręt miedziany - zwrócony na północ - jest przekazywana choremu na zasadach teleradiestezyjnych: przekaz następuje przez świadka chorego, umieszczonego na ekranie (stanowiącym siatkę Faradaya), oddalonej od urządzenia o 70-75 centymetrów.

Należy zaznaczyć, że nikram emituje tylko takie promieniowanie, jakie jest aktualnie potrzebne, i w takiej ilości, która po zaaplikowaniu chorej osobie nie spowoduje jakichkolwiek negatywnych skutków ubocznych.  Nikram działa na zasadzie bioemanacyjnego sprzężenia z organizmem chorego; to znaczy, że po odebraniu sygnału zapotrzebowania na określone rodzaje promieniowania oraz ilość każdego z nich, czas i kolejność emitowania - urządzenie natychmiast zaczyna je przekazywać. Natężenie przesłanej energii jest w określonym układzie optymalne. Czas przekazywania niektórych rodzajów energii bywa tak krótki, że jest nieuchwytny dla przyrządów radiestezyjnych. Często wynosi on kilka sekund i zdarza się, że jest przeoczony przez osobę kontrolującą, jednakże właśnie ten kolor, na tym etapie leczenia i w takiej ilości, jest niezbędny do przywrócenia homeostazy.

Nikramem można leczyć jednocześnie kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt osób, a każda z nich otrzymuje wybraną dla siebie wiązkę promieniowania niezbędną do usunięcia choroby.  I tak na przykład osoba chora na raka pobiera oprócz koloru niszczącego wibrację raka również takie, które przyspieszają odbudowę nowych komórek i wzmacniają organizm do walki z chorobą. Rozkład w czasie emitowanych kolorów jest niezależny od nadawcy, uruchamiającego nikram. W żadnym wypadku nie istnieje możliwość przedawkowania energii ani wysyłania zbędnego promieniowania. Zabezpieczenia tego nie ma w stosowanych przyrządach leczniczych, wymienianych przez Enela (na przykład helikoid), a ponieważ dobór odpowiedniego promieniowania, czas naświetlania świadka oraz kolejność kolorów są ustalane przez radiestetę, nie można wykluczyć pomyłek. Nikram eliminuje możliwość pomyłki, gdyż dobór energii jest niezależny od człowieka.

Nikram funkcjonuje w pomalowanej na czarno piramidzie (usytuowanej wzdłuż osi północ-południe), która transformując energię kosmiczną wzmacnia jego działanie i dodatkowo gwarantuje "czystość" energii, wytwarzanej przez urządzenie. Promieniowanie szkodliwe lub zbędne dla danego przypadku jest odprowadzane na zewnątrz, a następnie w kosmos przez dwa otwory w piramidzie, umieszczone na jej przeciwległych bocznych ściankach.  Dodatkowe zabezpieczenie przed wpływami z zewnątrz stanowi siatka Faradaya, będąca jednocześnie podstawią piramidy. Nikram pracuje od momentu, kiedy zostanie uruchomiony mentalnie. Urządzenie nie włączone i nie przykryte piramidą pracuje jako promiennik. 
-------------------
* Wszelkie informacje na temat tego urządzenia pochodzą z pracy M. Kunkela - "Nikram", opublikowanej w materiałach II Sympozjum Stowarzyszenia Radiestetów w Warszawie w 1983 roku. 

  

Kilka osobistych uwag dotyczących nikramu. 

Jestem posiadaczem nikramu od około dziesięciu lat. Na początku, używałem go z różnym skutkiem. Dokładność, dokładność i jeszcze raz... dokładność, to połowa sukcesu.

Bardzo ważne jest precyzyjne ustawienie nikramu na osi północ-południe. Można do tego celu użyć kompasu, bądź wahadełka. Ponadto zachowanie odpowiedniej odległości miedzy nikramem a świadkiem (fotografią chorej osoby), umieszczonej na podstawce, która jest w zestawie.   

W opisie urządzenia czytamy, że możemy leczyć nim jednocześnie wiele osób, czego osobiście nie polecam. 

Podczas działania nikramu unikam przemieszczania się obok niego, ze względu na to, by nie zakłócać jego pracy. Najlepiej urządzenie włączyć na noc, bądź w czasie, kiedy wychodzimy z domu. Oczywiście, urządzenie jest w pełni bezpieczne, nie istnieje ryzyko jakiegokolwiek naświetlenia, co może się zdarzyć, podczas nieostrożnej pracy z niektórymi wahadełkami (np. Ozyrys, Karnak). 

W związku z tym, że nikram eliminuje możliwość pomyłki związanej z doborem energii, można go włączać nawet na kilka godzin. 

Nikram uruchamiamy mentalnie, dlatego sami wypowiadamy formułkę przez siebie ułożoną. Podobnie czynimy wyłączając go.  

Osobiście nie używam nikramu jako promiennika, ale piramidkę - jak najbardziej - do różnych celów. Piramidka, którą posiadam jest delikatna, wykonana z cienkiej blachy, dlatego wymaga obchodzenia się z nią bardzo ostrożnie.    

Wszystkich oczekujących, że nikram jest cudownym narzędziem, który wyleczy ich ze wszelkich chorób, muszę rozczarować. Nikram wyrównuje bilans energetyczny organizmu, co nie zawsze oznacza całkowite wyzdrowienie, głównie, kiedy dotyczy chorób przewlekłych, zaniedbanych. Na pewno łagodzi objawy wielu chorób, o czym miałem możliwość przekonać się wiele razy.

Zdjęcie nikramu pochodzi z Internetu. 


Ez[o]  

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Basiu.

      Dziękuję Ci za komentarz.

      Jestem zabiegany, ciągły brak czasu sprawia, że odpowiadam na komentarze z opóźnieniem.

      Ale po kolei. Na poważnie poczułem się zasmucony, ale najważniejsze, że wszystko pozostaje bez zmian, że jesteś obecna w Internecie.

      Zamieściłem ten artykuł, ponieważ uznałem, że nikram jest urządzeniem, które jest mało znane, a mogące pomóc w leczeniu większości chorób. Prawdopodobnie nie przyczynię się do jego spopularyzowania, na co trudno liczyć. Podstawowym elementem nikramu jest piramida, której wszystkich właściwości człowiek nie poznał i myślę, że nieprędko to nastąpi. Koleżanka (za moją namową) przy domku letniskowym wybudowała piękną ażurową piramidę, w której przesiaduje jej kot. Tak upodobał sobie nowe lokum, że rzadko z niego wychodzi.

      Dość szeroko piszesz o nauce akademickiej, która według mnie opiera się na "szkiełku i oku", oficjalnie odrzucając tzw. zjawiska paranormalne. Nauka współczesna nie jest w stanie wyjaśnić wszystkich zjawisk, jakie zachodzą w przyrodzie. Już kiedyś wspominałem o znajomym lekarzu, który "po cichu" korzysta z dobrodziejstw akupresury, któremu dostarczyłem materiały na jej temat.

      Opisy tortur związanych z inkwizycją są przerażające, miały zmusić "opętanych" by przyznali się do kontaktów z diabłem. Dlatego szerokim kołem omijam "spadkobierców" inkwizycji.

      Tych wszystkich "ktosiów" z USA, co zatruwają Ci życie należy ignorować, nie zwracać na nich uwagi. Ja brata (niby-katolika) jednym ostrym cięciem oduczyłem wtrącania się w MOJE ŻYCIE.

      Pozdrawiam serdecznie. :))))

      Usuń
  2. Super i Pozdrawiam :))) Staś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stasiu.

      Dziękuję Ci za odwiedziny na mojej stronie.

      Jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym, dlatego na temat nikramu możemy porozmawiać przy najbliższej okazji.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. O to to to! Ja również, podobnie jak Basia, uważam, że w tym kształcie tkwi moc i to dlatego piramidy tak fascynują. Mogą sobie twardogłowi klepać o przypadkowości, ale ja w to nigdy nie wierzyłam. Egipscy kapłani, coś niecoś pewnie jeszcze "pamiętali" i stąd pewnie pozostały ich przedziwne, niezrozumiałe obrzędy pogrzebowe. To trochę tak, jak z jedną przypowieścią z de Mello - "trwał kult, ale nie było już ognia"

    Zaciekawiłeś mnie tym postem o Nikramie. Muszę się nad tym zastanowić...

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Beath.

      Dziękuję Ci za komentarz.

      Masz rację, że w kształcie piramidy tkwi jej moc. Ogólnie określa się je, jako "energia kształtów". Pozostając przy tematyce egipskiej chcę przypomnieć, że Wielki Sfinks przy piramidzie w Gizie, promieniuje tzw. zielenią negatywną. Nie ma to nic wspólnego z kolorem zielonym i nie ma jego cech. Generalnie (radiestezyjna) zieleń negatywna jest szkodliwa dla człowieka (tkanki ożywionej), ponieważ działa odwadniająco i mumifikująco, o czym pisze w swojej książce Zbigniew Królicki. Kolorem tym promieniują cieki wodne i... komórki rakowe. Prosty wniosek: dłuższe przebywanie obok Sfinksa jest szkodliwe dla zdrowia. Oczywiście zrobienie zdjęcia pod Sfinksem, nie naraża człowieka na niebezpieczeństwo napromieniowania. Podobnie promieniuje wahadło Ozyrys czy legendarne wahadło Karnak.

      Może zanudzam, ale dodam jeszcze, że do tzw. uprzywilejowanych kształtów w radiestezji zalicza się krzyż egipski, symbol Yin-Yang, czy posąg z Wyspy Wielkanocnej. O tym ostatnim można wiele mówić, ale to wymaga dłuższych wyjaśnień.

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  4. Napisał Pan:
    "W opisie urządzenia czytamy, że możemy leczyć nim jednocześnie wiele osób, czego osobiście nie polecam."

    Czy może Pan wskazać przyczyny, dla których Pan to odradza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimowy/Anonimowa [?]

      Nie ma konkretnych przeciwwskazań, ale...

      Kiedy umieszczamy jednocześnie kilka fotografii, z góry można przyjąć, że każda z tych osób ma inną energetykę - różne wibracje, co oznacza, że są zgromadzone w jednym miejscu różne nazwijmy je, "niedomagania" organizmu. Można to porównać do zbiorowego "leczenia", jakie stosują różni uzdrawiacze, kiedy w jednym pomieszczeniu gromadzą dziesiątki, czy nawet setki ludzi. W tym wypadku dużą rolę odgrywa sugestia, jakiej są poddawani ludzie zgromadzeni na sali.

      Po prostu kieruję się zasadą, żeby każdą pracę powinno wykonywać się powoli i dokładnie. Innych powodów nie znam, niż ten jeden, być może prozaiczny powód.

      Dziękuję za obecność na moim skromnym blogu i zapraszam ponownie.

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
    2. Witam.
      Dziękuję za odpowiedź.
      Pytałem bo zamierzam zakupić nikram i poszukuję informacji. Zaniepokoił mnie Pana komentarz, bo pomyślałem, że coś jest nie tak w temacie ustawiania na wiele osób.
      Jak rozumiem, są to Pana subiektywne przemyślenia w tym zakresie, nie poparte żadnymi obserwacjami itp dającymi porównanie.
      Jeszcze raz dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.

      Mam jeszcze dodatkowe pytanie - znalazłem producenta "Ciszak" (broń Boże nie robię tu żadnej reklamy :). Nie udało mi się znaleźć żadnego innego producenta.
      Jakiego nikramu Pan używa?
      Dodatkowo pytanie - czy używa Pan dodatkowej baterii złożonej z trzech piramid (jest na stronie producenta)? Jeśli tak to proszę o opinię, bo zastanawiam się na tym.
      Pozdrawiam,
      Rafał.

      Usuń
    3. Panie Rafale, kłaniam się.

      Pisze Pan o moich subiektywnych przemyśleniach, dot. nikramu, które są, cytuję: "nie poparte żadnymi obserwacjami itp dającymi porównanie". To jest z kolei Pana, być może subiektywny osąd (nie oceniam), ponieważ z nikramem pracuję dłuższy czas, co jest poparte MOIMI obserwacjami, które dla mnie się liczą, a czy dla innych mają jakieś znaczenie? Nie wiem.

      Co do producenta nikramu, odpowiadam. Nie znam innego wytwórcy tego urządzenia.

      I ostatnie pytanie dotyczące baterii złożonej z trzech piramid. Nie mam, nie używam.
      Dobra rada, od serca. Każdy początkujący miłośnik radiestezji (adept), a przypuszczam, że takim Pan jest, niejako, mówiąc kolokwialnie "napala się", chce ogarnąć wszystko naraz. Niestety tak się nie da. Trzeba działać powoli, ponieważ pośpiech jest złem, najczęściej popełnianym przez adepta. Jak mówią Hindusi: "Kto idzie szybko - nie dojdzie. Kto je dużą łyżką - nie nasyci się".

      Jeśli chodzi o wahadła, to mogę polecić sprawdzoną firmę "BAJ". Pan Józef Baj nieżyjący radiesteta produkował, jako jedyny w Polsce wahadła Karnak, które odzwierciedlały oryginalnego Karnaka. Po zmarłym P. Baju pozostała firma, która kontynuuje Jego "dzieło" - produkuje najlepsze wahadła w kraju. Powtórzę za Panem:

      Ja także nie robię żadnej reklamy, a jedynie doradzam od serca, ponieważ w tego typu, nazwijmy "urządzeniach', jakość liczy się w szczególny sposób.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Witam
    Mam kilka pytań. Na umieszczonym przez Pana rysunku pręt miedziany jest odwrócony o 180 stopni w stosunku do umieszczonego na stronie firmy Ciszak. Jak prawidłowo powinien być ustawiony w stosunku do dolnego trójkąta. Jaka powinna być odległość świadka od nikramu (zetnąłem się z różnymi wartościami)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłaniam się.

      Kierunek pręta powinien być skierowany tak, jak widać to na drugim zdjęciu, które zamieściłem w artykule.

      Odległość nie jest "sztywno" określona. Przyjmuje się 50-60 cm.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń