środa, 24 sierpnia 2011

Wahadło - więcej niż narzędzie


Mój pierwszy kontakt z wahadłem miał miejsce ponad czterdzieści lat temu. W pierwszej dekadzie lat siedemdziesiątych, kiedy pracowałem w drukarni technicznej, miałem przyjemność współpracować z panią Jolą – redaktorem technicznym w PWN. Pewnego dnia przyszła do drukarni nie tylko z naniesioną korektą powstającej książki, ale miała też ze sobą dużą krawiecką igłę z czarną nitką. Powiedziała, że przy pomocy tej igły może przepowiedzieć ile będzie i ile jest dzieci w rodzinie oraz ich płeć. Zabieg był niezwykle prosty. Igła umieszczona między kciukiem a palcem wskazującym, niejako sama zaczynała wykonywać ruch obrotowy – wskazywał dziecko płci żeńskiej, natomiast wahadłowy – oznaczał dziecko płci męskiej. Okazało się, że wszystkie próby „eksperymentu” z igłą, były trafne. Już na drugi dzień, nikt o nim nie wspominał – wszyscy potraktowali go, jako zwykły epizod.

Dopiero w Wałbrzychu, prawdopodobnie osiemnaście lat temu, miałem przyjemność poznać radiestetę – amatora, który z wahadłami „eksperymentował” od wielu lat. Mógł on pochwalić się wieloma osiągnięciami, co potwierdziło wiele osób, które korzystały z jego usług. Ten pan – dobrze pamiętam – przyjął mnie bardzo serdecznie. Jeden z pokoi przeznaczył na pracownię, do której nie wszyscy mieli wstęp. Nie miał przede mną tajemnic, wręcz przeciwnie – starał się przekazać mi jak najwięcej informacji i praktycznych wskazówek, które dotyczyły pracy z wahadłami. Zawsze staram się słuchać innych, mądrych ludzi, którzy mają mi coś do przekazania. Kilkugodzinny pobyt w tej pracowni, uświadomił mi, jak wiele korzyści możemy odnieść, wykorzystując radiestezję, a z drugiej strony – ile stwarza ona zagrożeń, kiedy zlekceważymy zasady BHP. Pamiętam, że w tej pracowni wszystkie wahadła [było ich bardo dużo] znajdowały się w dwóch szafach, których ściany w środku były wyłożone specjalnymi ekranami, mającymi na celu izolowanie energii, by ta nie przenikała na zewnątrz. Być może się mylę, ale z pespektywy lat, wydaje mi się, że tak drastyczne środki bezpieczeństwa, jakich użył ten pan, były nieco na wyrost.  

W Internecie, każdy może znaleźć dziesiątki stron, które traktują o wahadełkach. Nie jest moim zadaniem ich ocena, ale tak jak ze wszystkim – są strony tzw. lepsze i gorsze. Chociaż, wydaje mi się, że tych drugich jest jest znacznie więcej. Na nich możemy głównie zobaczyć oferty sprzedaży różnego rodzaju wahadełek, w różnych cenach. Najczęściej sprzedający, na swoich stronach, oprócz ceny wahadła, podają także krótkie ich opisy. Chociaż nie wszyscy, ale większość z nich, w tych opisach umieszcza ostrzeżenia, które mają uchronić ewentualnych nabywców przed napromieniowaniem, jakie emitują niektóre z wahadeł.

Jednak niektórzy internetowi sprzedawcy traktują wahadła jak pospolity towar, jak przysłowiową pietruszkę - liczy się dla nich tylko zysk ze sprzedaży. Dla mnie nie jest do przyjęcia sytuacja, kiedy poniżej charakterystyki wystawionego do sprzedaży wahadła, podawany jest tekst, który jest "instrukcją" jego użycia! To żywcem przypomina mi przepis gotowania (często obrazkowy), jaki możemy spotkać na torebce z chińską zupą.  

Niezbyt przychylnym okiem patrzę na różnego rodzaju gadżety, które są wahadełkami wykonanymi przeważnie z kolorowego szkła, zawieszonymi na metalowych łańcuszkach (?).Jakiś czas temu, w pobliskim Szczawnie Zdroju, uliczny sprzedawca miał na swoim kramie całą ich kolekcję. Kiedy zapytałem go, do czego one służą, odpowiedział wprost, że należy je traktować jako pamiątkę z pobytu w kurorcie. Oczywiście niektóre z nich, zbiegiem okoliczności, mogą okazać się bardzo przydatne, jako narzędzie radiestezyjne.  

Pozostawiam gadżety na boku, by skupić się na wahadłach „z prawdziwego zdarzenia”. Mają one bardzo różne kształty i wielkości, są wykonywane z różnych materiałów. Nietrudno domyśleć się, że mamy bardzo dużą ich różnorodność, a każde służy określonym celom, chociaż część z nich posiada wspólne właściwości. Do czego możemy wykorzystać wahadło? Odpowiedź wyczerpująca zajęłaby zbyt wiele miejsca, dlatego ograniczę się tylko do niektórych dziedzin, w których ono może być wykorzystane, i tak między innymi: do identyfikacji stref zagrożeń dla życia i zdrowia człowieka, do wykrywania żył wodnych i mierzenia ich parametrów, do prognozowania pogody, do diagnozowania poszczególnych czakr i meridianów, do określania olejków eterycznych, jakie są przydatne dla organizmu, do badania niedoborów witamin i mikroelementów, badania ciśnienia krwi, do komponowania mieszanek ziołowych, do określania najkorzystniejszych technik medytacyjnych, do określania rodzaju obecnej karmy, do badania reinkarnacji [poszczególnych wcieleń], do różnego rodzaju badań astrologicznych. A ponadto: jako wykrywacz kłamstw (tak! To nie pomyłka), możemy za pomocą wahadła odróżnić złoto od tombaku, zwykłe szkło od kryształu.

Jestem przekonany, że w wielu domach, gdzieś w szufladach leżą bezużytecznie wahadła, które ludzie kiedyś kupili, pobawili się nimi, by po jakimś czasie je odłożyć do lamusa.  Dlatego, zanim podejmiemy decyzję o ich kupnie warto się wcześniej, dobrze zastanowić, czy będą one nam potrzebne, czy będziemy z nich korzystali. I tu rodzi się kolejne pytanie: Czy wszyscy ludzie mogą używać wahadła? Oczywiście, że tak, ponieważ nie wymaga ono jakiś szczególnych predyspozycji, a jedynie jest niezbędna odrobina cierpliwości, wytrwałości oraz siła woli. Nie będę się zagłębiał w techniczne zawiłości związane z „obłaskawieniem” wahadła, ponieważ jest szereg książek, które tego uczą.

Od wielu lat wahadło stało się moim nierozłącznym „towarzyszem”, z którym nie rozstaję się. Będąc w domu leży ono w jednym, określonym miejscu, wraz z krzemieniem pasiastym, który jest moim talizmanem. Za każdym razem, kiedy wychodzę z domu, wkładam do lewej kieszeni w spodniach, obydwa magiczne przedmioty. Wyjeżdżając rowerem – umieszczam je w plecaku. Już kiedyś wspominałem, że kilka razy zdarzyło mi się wrócić do domu, ponieważ przez pośpiech zapomniałem zabrać z domu wahadła. Mówiąc krótko: wahadło stało się częścią mojego ja. Czegoś podobnego doświadczają malarze, którzy z zamkniętymi oczami poznają swoją paletę i pędzle, tarociści czują swoją ulubioną talię kart Tarota. Podobnych porównać można byłoby przytoczyć znacznie więcej. Na niedzielnym spotkaniu w Czarnowie, jedna z uczestniczek kursu Wedanty, pani psycholog, asystentka uczelniana, powiedziała mi, że ciągłe noszenie przy sobie wahadła, jest uzależnieniem. Uważam, że wie, co mówi, ale spytałem ją: Czy nie uważasz, że człowiek, którego pasją są wędrówki po górach, (które też lubię) nie jest uzależnionym, podobnie jak jeżdżący rowerem, czy na nartach? Przyznała mi rację.

Nie będzie przesadą, kiedy powiem, że po wielu latach obcowania z tym samym wahadłem, reaguje ono natychmiast na każde zadane przeze mnie zapytanie. Co jakiś czas sporządzam, modyfikuję już istniejące diagramy diagnostyczne, a ich ilość może być nieskończenie duża  – w zależności od potrzeb. Są gotowe diagramy, które można nabyć w sklepach ezoterycznych. Pierwszą moją zakupioną książką zawierającą diagramy, był Świat wahadełek autorstwa Markus’a Schirner’a, z której korzystam do dnia dzisiejszego. Z diagramów można korzystać mentalnie, wystarczy widzieć je „oczami wyobraźni”. Z czasem praca z wahadłem, staje się prosta i nie nastręcza żadnych trudności. Mimo tego, że

wahadło jest uniwersalnym narzędziem,

jego przydatność jest niedoceniana nie tylko przez ignorantów,
ale także przez większość ludzi z tzw. kręgów „świata nauki”.

Ale to już nie jest mój problem.

Profesjonaliści mają do dyspozycji całe komplety specjalistycznych wahadeł, których użycie wymaga odpowiedniego przygotowania zawodowego, o których amatorzy mogą jedynie pomarzyć. Spośród bardzo wielu wahadeł wybrałem trzy, które obok wahadła uniwersalnego, są najczęściej używane nie tylko przez amatorów, ale także, przez wspomnianych zawodowych radiestetów. Ograniczę się do bardzo skrótowego ich przedstawienia.

Wahadło karnak jest jednym z najbardziej popularnych wśród radiestetów. Krążą o nim różne niesamowite wieści, niemal legendy. Należy ono do tzw. wahadeł egipskich. Istotną rolę w tym wahadle odgrywa jego kształt i waga.  Oryginalny karnak został odkryty w sarkofagu w Dolinie Królów w roku 1930 i prawdopodobnie był wykonany z piaskowca. Waga karnaka wynosi 22 gramy. Kopie tego wahadła powinny być odwzorowane z niezwykłą pieczołowitością, mając na uwadze dokładny kształt, zdobienia, ornamenty i sposób jego zawieszenia. Najwierniejsze kopie tego wahadła wykonuje pracownia pana Józefa Baja. Wahadło to ma bardzo szerokie zastosowane. Ważna uwaga. Wprawione w ruch obrotowy, bez określonego celu, emituje wokół siebie bardzo szkodliwe dla zdrowia promieniowanie zieleni negatywnej, co wymaga od użytkownika, zachowania szczególnego obchodzenia się z nim. Między innymi: bez potrzeby nie powinno wprowadzać się go w ruch obrotowy, nie pracować z tym wahadłem mając za plecami północ, o ile to możliwe po pracy rozkręcać je i obowiązkowo odpromienniowywać.

Wahadło egipskie ozyrys jest najbardziej niebezpiecznym ze wszystkich wahadeł. Zbudowane jest z półkul, co stanowi baterię, która emituje zieleń negatywną o bardzo dużym natężeniu. Często bywa wykonywane z drzewa hebanowego lub bukowego. W radiestezji ma bardzo szerokie zastosowanie, między innymi w terapii schorzeń nowotworowych. Wahadło to wymaga bardzo ostrożnego obchodzenia się z nim, podobnie jak ze wcześniej wspomnianym karnakiem.
Wahadło egipskie izys może jest mniej popularne niż karnak, ale należy do najbardziej bezpiecznych. Tak naprawdę, nie wiadomo, czy pochodzi ono ze starożytnego Egiptu. Swoim kształtem ma symbolizować Krzyż Życia. Jego waga jest cechą drugorzędną, mało znaczącą. Wahadło izys najczęściej jest wykonywane z mosiądzu bądź z drzewa hebanowego. Bateria z czterech płytek ma na celu wzmocnienie promieniowania wahadła, a jest nim kolor biały, który jest składową wszystkich kolorów widma. Wahadło to ma szerokie zastosowanie w radiestezji. Nie wymaga ciągłego rozładowywania ani rozkręcania go po zakończeniu pracy. Od wielu lat jestem posiadaczem takiego właśnie wahadła.  

Czytając te krótkie opisy, łatwo zauważyć, że podczas pracy z wahadłem, bezpieczeństwo odgrywa pierwszorzędne znaczenie. Od „radiestezyjnego BHP” zależy nie tylko nasze zdrowie, ale wpływa ono także na jakość i rzetelność wyników. O tym szerzej można dowiedzieć się z książek, których w sprzedaży jest dość dużo.

Na zakończenie kilka zdań, które mogą kogoś rozczarować. Wcześniej, na zadane samemu sobie pytanie, czy wszyscy ludzie mogą używać wahadła? Odpowiedziałem: oczywiście, że tak, ponieważ nie wymaga ono jakiś szczególnych predyspozycji, a jedynie jest niezbędna odrobina cierpliwości, wytrwałości oraz siła woli. To wszystko prawda, ale pisząc te słowa, miałem na myśli osoby, które są tolerancyjne, mają otwarty umysł, kochają innych ludzi, w których sercach nie ma miejsca na zawiść, czy też złość. Zupełnie niedopuszczalna jest praca z wahadłem po spożyciu alkoholu. Wszyscy, którzy chcieliby użyć wahadła do szkodzenia innym ludziom, radziłbym, żeby nie brali go w ogóle do ręki, ponieważ mogą srogo się zawieźć, niech lepiej znajdą sobie inne zajęcie – mniej odpowiedzialne.

Kilka lat temu młody człowiek, którego dobrze znałem, kupił wahadełko w jednym celu – chciał „wymusić” na nim odpowiedź, jakie będą liczby w losowaniu totolotka. Wahadło niejako „zbuntowało się” – przestało w ogóle działać – stało się kawałkiem bezużytecznego metalu. Prosił mnie o radę, co ma dalej robić? Otrzymał jedyną, słuszną odpowiedź: Zakop je głęboko w ziemi i zapomnij o nim. Tym ostrzeżeniem kończę tego posta.

Ez[o] 

57 komentarzy:

  1. Witaj-Edziu.
    Nigdy nie przywiązywałem wagi na temat który > Poruszyłeś i po przeczytaniu Twego > Posta uświadomiłem sobie,że to bardzo ciekawe itd.
    Pozdrawiam.
    Staś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.mam prośbę, Przeczytałam wpis ((Staś)-ia)) i proszę o kontakt aha212@wp.pl ,w związku z opisaną osobą z Wałbrzycha.Czy to przypadkiem nie chodzi o P.Tadeusza?

      Usuń
    2. A co jeśli idąc ulicą znalazłam wahadło ?bardzo mnie zainteresowało i uważam że to nie jest przypadek. Czy można zaprzyjaźnic się z wahadłem które wcześniej należało do kogoś innego ???

      Usuń
    3. A co jeśli idąc ulicą znalazłam wahadło ?bardzo mnie zainteresowało i uważam że to nie jest przypadek. Czy można zaprzyjaźnic się z wahadłem które wcześniej należało do kogoś innego ???

      Usuń
  2. CZY cos Tobie wiadomo na temat wahadla OM przegladam wszystko i co i nic

    OdpowiedzUsuń
  3. Do Anonimowego.

    Jutro napiszę Ci coś o wahadle OM. Dzisiaj jestem "w drodze" - nie mam czasu.

    Pozdrawiam

    ez[o]

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy.

    Niestety, ale nawet zawodowy radiesteta nie spotkał się z wahadłem, o które pytasz.

    Zwróć uwagę, że w ostatnich latach "wymyślono” wiele różnych wahadeł. Osobiście nie mam przekonania co do ich wartości praktycznych.
    Głównie chodzi o marketing – chęć zbicia kapitału – „kasy”. Przykładem może być wahadło o nazwie Viagra. Nie jest to nic innego jak wahadło z akumulatorkiem, tzn. zawiera wewnątrz odpowiedni minerał lub lekarstwo, którym w omawianym przypadku prawdopodobnie jest wspomniana Viagra.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci owocnych poszukiwań wahadła, o które pytasz.

    Ez[o]

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy artykuł :). Ja tylko raz spotkałam się z profesjonalnym wahadłem - u mojej cioci, która trochę interesuje się "takimi" sprawami. Czy wahadłem może być zwykła złota obrączka? Bo czasami spotkałam się, że ktoś używał jej jako wahadła, ale to było dawno i w zasadzie nie pamiętam już kto i po co....

    OdpowiedzUsuń
  6. Droga Amisho.

    To, że Twoja ciocia zajmuje się, jak to nazywasz - "takim sprawami", to tylko przyklasnąć. Od wszelkiej "bidy" wahadełkiem może być w zasadzie wszystko, ale... tak jest z bylejakością, że otrzymujemy - też bylejakość. Używanie obrączki (nie ważne, czy jest ze złota) jest starą "metodą", która ma posłużyć ile dzieci będzie w rodzinie i jakiej płci. Było to bardzo dawno, ale pamiętam jak wykonywałem tego rodzaju "czary", które się sprawdziły. Tu można byłoby rozprawiać godzinami, między innymi o tzw. 'Przymusie spełnienia", ale pozwolisz, że na ten temat, innym razem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wahadełka leszczynowe -najtańsze w Kraju !

    Wykonujemy najtańsze w kraju wahadełka drewniane na kazda kieszeń
    Cena stała niezaleznie od wzoru wynosi 10 PLN
    Nie przepłacaj zamów u nas oryginalne z leszczyny/najbardziej skuteczne w teleradiestezji polecane głównie amatorom
    Wysyłka na terenie kraju zadzwoń zamów zapraszamy
    tel.kom 514928060
    zappershop@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam leszczyna jest bardzo lekka i czuła radiestezyjnie-takie wahadło jest bardzo dobre wymaga tylko częstego oczyszczania.

      Usuń
  8. Amisho , oczywiscie ze mozna zrobic wahadlo ze wszystkiego i bedzie sie ono bardzo dobrze zachowywalo , ale niebezpieczenstwo pracy z bizuteria tkwi w czyms zupelnie innym niz tylko "bylejakosc" przedmiotu . Obraczka jest przedmiotem czysto uzytkowym , uzyta jako wahadlo nabiera jego cech i nieumiejetne pozniejsze uzywanie takiej obraczki moze byc niebezpieczne dla zdrowia a czesto w konsekwencji nawet zycia wlasciciela . Taka obraczka moze i zachowuje sie jak typowe wahadlo a tzn ze "pracuje" przez caly czas czyli 24 godz na dobe odbierajac i emitujac fale energetyczne . Nie na darmo wiekszosc wahadel trzeba odpromieniowac i odlozyc do specjalnego pojemniczka czy woreczka ( najlepiej skorzanego) zeby przerwac jego "prace" nie na darmo nie powinno sie nosic wahadla w kieszeni ( z malymi wyjatkami typu Izis)czy po prostu w dloni a tak czesto robia nieswiadomi poczatkujacy ....to szeroki temat radze poszukac dobrego mistrza i pod jego okiem dowiedziec sie wielu ciekawych rzeczy o ktorych czesto zapominamy z zakresu BHP , zaznaczam dobrego - bo znam tez takich ktorzy mysla tylko o pieniadzach zamiast o bezpieczenstwie swoich uczniow , zycze owocnej pracy z soba samym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak poznać swoje poprzednie wcielenie za pomoca wahadełka ? Jakiś diagram,kartka z zawodami ? Bardzo ciekawy bloog ,zagladam od 3dni....Pogodnych i zdrowych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2014.

      Usuń
    2. Drogi(a) Anonimowy(a).

      Jak poznać swoje poprzednie wcielenia za pomocą wahadła? Dobrze myślisz pisząc o kartce z zawodami.

      Badania z użyciem wahadła opierają się GŁÓWNIE na sporządzonych diagramach. Są opracowane gotowe diagramy, które można kupić w tzw. sklepach ezoterycznych. Ale nie zawsze można w nich odszukać diagram jaki nas interesuje, dlatego można uzupełnić sporządzając go samemu. Im dokładniejszy diagram -tym odczyt dokładniejszy, jest to zupełnie logiczne.
      Dodam, że książka, a w zasadzie album z diagramami jaki posiadam zawiera bardzo dużo opcji, ale w przypadku sprawdzenia poprzednich wcieleń, wymaga sprecyzowania (uzupełnienia) danych. Piszesz o kartce z zawodami. W albumie jest szereg zawodów, ale jak wiadomo, na przestrzeni czasu ilość zawodów się zmienia, dlatego wymaga dokładniejszego ich określenia niż są podane w albumie.

      Ja bym radził zrobić kilka diagramów kołowych, które najlepiej się sprawdzają w praktyce. Można dokonać tego na różne sposoby. Dla przykładu: Pierwszy kołowy diagram może zawierać: pracownik umysłowy, fizyczny. Po zbadaniu pierwszego diagramu, przechodzimy do kolejnego, np. w diagramie pracownik fizyczny: tu wyszczególniamy jak najwięcej zawodów. Ich ilość na obwodzie koła może być bardzo duża. Jako ostatnim zawodem może być - inny. Analogicznie w diagramie - pracownik umysłowy wpisujemy zawody, a jako ostatni "inny".

      Jak widzisz, możliwości jest niezliczona ilość. Jak wspominam na początku, od nas zależy dokładność, szczegółowość odczytu.
      W albumie, o którym piszę jest dość "fajnie" rozbudowany wątek poprzednich wcieleń, ale wyszczególnione zawody są bardzo ogólne - mało precyzyjne.

      Podaję nazwę albumu: Markus Schirner - "Świat wahadełek", wydawnictwo KOS.

      Cieszy mnie, że zostałem dostrzeżony przez kolejną osobę, która odwiedza mojego bloga.

      Mój Drogi(a). Dziękuję za życzenia.

      Od siebie, życzę Ci spokojnych, zdrowych, dostatnich Świąt spędzonych w gronie bliskich i serdecznych Ci osób. Niech te Święta będą dla Ciebie nie tylko ucztą dla ciała, ale także - "strawą duchową". Niech Nowy Rok będzie dla Ciebie czasem łaskawości i zrealizowanych planów. :)

      Edek

      Usuń
  9. Czy mógłby Pan rozszerzyć nieco ten wątek o "zbuntowanym" wahadełku, które przestało działać, gdy amator wygranych w totolotka poprosił o liczby. Dlaczego nie zadziałało w ten sposób, że odmówiło odpowiedzi, bądź też podawało numery ale przypadkowe? Skąd u niego taka "nerwowość", ze całkowicie przestało działać?
    Pozdrawiam
    Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Adamie.

      Myślę, że przeoczyłeś podczas czytania tego artykułu niektóre zdania.

      Powtórzę, że wszystkie działania magiczne, do których można zaliczyć także pracę z wahadłem, nie mogą być wykorzystywane do osiągania korzyści, na które się nie zasłużyło, bądź używa się wahadła do celów przestępczych, do manipulowania innymi ludźmi.

      W magii obowiązują konkretne zasady. Jeśli ktoś je łamie, może być pewnym jednego - musi ponieść karę. To nie znaczy, że w środku nocy przyjdzie po niego śmierć, czy złamie nogę. Przede wszystkim, każdy, kto decyduje się na pracę z wahadłem ( czy na inne działania magiczne) musi mieć otwarty umysł, musi być tolerancyjny, w przeciwnym razie niech zostawi te atrybuty w spokoju, niech znajdzie sobie inne zajęcie.

      Zdarza się, że ktoś, kto uważa siebie za tarocistę, wykorzysta fizycznie dziewczynę, która nu zaufała, liczyła, że pomoże jej. Można to w pewnym stopniu porównać do lekarza, który wykorzystuje pacjentkę.

      Prawdziwy tarocista zarabia na udzielaniu porad, ale on na to zadłużył, zapracował. Jeśli ktoś sięga po wahadło, które ma wskazać numery w totka, to jest zwykłe szaleństwo.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Witam !
    Chciałabym kupić wahadełko ,jakie Pan poleca dla początkującego ?
    Wybieram się na targi Od wahadełka do Gwiazd i wybór będzie ogromny.
    Będę miała problem.... :0))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga.

      Jeśli dokładnie czytałaś tego posta, to zapewne wiesz, że najlepszym dla Ciebie wahadłem będzie Izys, co mogę jedynie potwierdzić. jest to wahadło najbezpieczniejsze, określane jako damskie, co nie przeszkadza by używali go wszyscy, w tym faceci. Ja pracuję głównie z tym wahadłem. Sprawdza się we wszystkich sytuacjach, jest bardzo uniwersalne.

      Po kupieniu wahadła, nie zapomnij go oczyścić, jest to bardzo ważny zabieg. Ponadto radzę nie udostępniać go innym osobom, traktuj je na zasadzie talizmanu, a wtedy będzie Ci "posłuszne".

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
    2. Witam.
      Co Pan ma na myśli pisząc
      "Po kupieniu wahadła, nie zapomnij go oczyścić, jest to bardzo ważny zabieg."
      Z tego co się orientuję wahadeł egipskich nie ma potrzeby oczyszczać?
      Jaki sposób oczyszczania Pan proponuje? poza stuknięciem wahadłem w drewniany przedmiot?

      Usuń
  11. Witam serdecznie!

    Bardzo się cieszę, że trafiłam na tego bloga - bo znalazłam tu informacje na interesujące mnie rzeczy. Kiedyś korzystałam z wahadełka - jednak po przeczytaniu literatury na ten temat - wiem, że robiłam to w sposób nieumiejętny... Mam też wahadło, które dostałam od koleżanki na urodziny - oczyściłam je z energii (dałam pod strumień zimnej wody), jednak czuję, że nie "pracuje" mi się z nim dobrze - jestem początkująca. Dziękuję za polecenie wahadła Izisa - myślę, że i dla mnie powinien być dobry - zamierzam go kupić, choć wcześniej bałam się trochę wahadełek egipskich. Czy mógłby Pan napisać, czy lepsze jest metalowe czy z drewna bukowego? Czy mógłby polecić Pan jakiś zaufany sklep internetowy (czy to już nie ma znaczenia?). Natomiast mam jeszcze pytanie odnośnie wahadła Mermeta - jest to wahadło specjalistyczne, ale czy może być stosowane jako wahadło proste?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Kłaniam się.

      Wahadełek nie należy się bać, jeśli już to możemy bać się... ludzi. Nie wiem jakie wahadełko dostałaś w prezencie. Jeśli jest to "Ozyrys" to jest ono dla osób zaawansowanych w radiestezji (!). "Izis" jest najbezpieczniejszym ze wszystkich dostępnych wahadeł, dlatego każdemu je polecam. Jak pisałem wcześniej - sam osobiście pracuję z nim od wielu lat.

      Pytasz, które wahadełko jest lepsze - metalowe, czy z drewna bukowego? Każe z nich ma zalety i wady. Z drewna jest większe, co znaczy jest mniej "poręczne", chociaż działa rewelacyjnie. Z kolei metalowe jest znacznie mniejsze, można je nosić przy sobie cały czas - najlepsza forma korzystania.

      Wahadło Mermeta jest wahadłem specjalistycznym, dlatego uważam jego stosowanie do prostych badań mało racjonalne, chociaż jak ktoś lubi...

      Mogę Ci polecić sklep internetowy fimy "Baj". Jest to sprawdzona "firma". Inżynier Baj produkował, jako jedyny w Polsce wahadła Karnak, które jest uważane za narzędzie dla zaawansowanych. Należy się z nim obchodzić bardzo ostrożnie. Pan Baj już nie żyje, ale firma pozostała i cieszy się uznaniem.

      Osobiście bym polecił wahadło Izis makro.

      Oto linki do sklepu Firmy Baj:

      http://www.baj.waw.pl/
      http://www.baj.waw.pl/?p=productsMore&iProduct=15

      Życzę cierpliwości, a efekty przyjdą w odpowiednim momencie.

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź i polecanie firmy Baj, jak i modelu wahadła Izis makro. To wahadełko, które dostałam jest wahadłem prostym (stożkowate, z mosiądzu) ale może rzeczywiście mam za mało cierpliwości, aby "dobrze" się z nim porozumiewać ;) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Pana opinię!

      Usuń
    3. Moja Droga.

      Cieszę się, że mogłem pomóc.

      Osobiście bym radził: po pierwsze - nosić przy sobie wahadełko, ponieważ zaczyna ono niejako współgrać energetycznie ze swoim właścicielem; po drugie - nie radzę dawać wahadełka do rąk innych ludzi. Oczywiście każdy decyduje sam za siebie, ale takie są moje sugestie.

      Jeszcze raz życzę dużo cierpliwości, a efekty będą zaskakująco dobre. Nie wolno ponaglać. Jak mówią Hindusi: "kto idzie szybko - nie dojdzie".

      Pozdrwiam serdecznie. :)

      Usuń
  12. Witam, chciałam prosić o radę - od wielu lat korzystałam z wahadełka w jednej ustalonej pozycji (która całkowicie eliminowała ruchy świadome). Dzisiaj spróbowałam pozycji klasycznej - siedząc na krześle, proste plecy, nogi ani ręce nie skrzyżowane i wahadełko nawet nie drgnęło, a później gdy z niego korzystałam odpowiadało niepoprawnie. Czy mógłby Pan doradzić jak powinnam teraz postąpić w sprawie mojego wahadełka? Czy to może po części być wynik mojego zmiennego typu energetycznego? Pozdrawiam B.W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga B. W.

      Dziękuję za odwiedziny na mojej stronie. Pozwolisz, że będę zwracał się do Ciebie przez "ty", czego oczekuję także od Ciebie. Nie traktuj tego, jako wyraz braku szacunku, wręcz przeciwnie.

      Co do samego pytania, moja odpowiedź jest jedynie przypuszczeniem, ponieważ opisujesz dziwne zachowanie wahadełka. Określenie "dziwne" nie jest niczym szczególnym w Świecie Ezoteryki, czytaj - magii, która zaskakuje KAŻDEGO, najbardziej obeznanego w tej kwestii. Między innymi na tym polega prawdziwa Magia i jej piękno. WSZYSCY (zajmujący się ezoteryką) poruszają się trochę "po omacku", intuicyjnie, dlatego dzielenie się z innymi swoją wiedzą (praktyką) jest niezwykle ważne i cenne.

      Moja Droga chcę Ci jedynie przypomnieć, że praca z wahadłem jest działaniem mentalnym. Prawdopodobnie, zakłóciłaś energie wahadełka, z którym "zawarłaś" cichą umowę. Nie powinno zmieniać się "zasad gry", ponieważ to niezwykłe narzędzie jest uruchamiane bardzo subtelnymi wibracjami. Przypuszczam tylko, że coś takiego nastąpiło.
      Nie wiem, co masz na myśli, używając zwrotu, cytuję: "Czy to może po części być wynik mojego zmiennego typu energetycznego?". Zdarza się, że człowiek na skutek różnych czynników, zmienia swoją polaryzację ciała, która nie powinna wpływać na pracę wahadełka.

      Myślę, a właściwie jestem przekonany, że nie użyłaś wahadełka do "zakazanych praktyk". Do nich należy zaliczyć sytuację, kiedy ktoś próbuje wykorzystać wahadełko do tego, by wskazało numery, jakie zostaną wylosowane w lotku. Po takiej "próbie" nieuczciwy właściciel może być pewien, że wahadełko stanie się kawałkiem bezużytecznego metalu.

      Uważam, że w Twoim przypadku wystarczy dobrze je oczyścić i wszystko wróci do stanu poprzedniego.

      Dzięki zaistnieniu na mojej stronie, "ujawniłaś się" ze swoim blogiem. Po bardzo pobieżnym jego przejrzeniu, staję się Twoim blogowym fanem - czytelnikiem, który będzie, co pewien czas wtrącał swoje "trzy grosze" do wpisów, jakie tam się znajdą.

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) Znacznie mi to rozjaśniło sytuację z moim wahadełkiem, bo przyznam, że już spanikowałam po tej sytuacji! Od lat coś takiego mi się nie zdarzyło :)

      Mówiąc zmienny typ energetyczny, mam na myśli, że energia wydzielana przez moje ciało notorycznie się zmienia (u większości ludzi energia jest stała) i nie tylko pod wpływem emocji, ale także sama z siebie - wynika to z podatności na otaczające mnie energie. Widzę to po pracy z wahadełkiem - zamiast je programować, z początku pytam (gdzie znam odpowiedzi) jaki ruch przedstawia odpowiedzi "tak/nie". I np. kiedy rano pracowałam z wahadełkiem odpowiedź "tak" reprezentował ruch kolisty w prawą stronę, a już wieczorem był to ruch kolisty w lewą stronę. Mam nadzieję, że jasno opisałam tą kwestię :)

      Co do mojego bolga - dziękuję, to bardzo miłe z Twojej strony :) komentarze i przysłowiowe "trzy grosze" zapewne w dużym stopniu się przydadzą by pielęgnować wiedzę :) bo jak to mówią "wiedza jest potęgą"

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

      Usuń
  13. Witam :) szukałam maila, nie znalazłam, więc pytanie tutaj zadam: co sądzisz na temat ćwiczeń z wahadełkiem i kart do ćwiczeń jasnowidzenia (karty z kołem, trójkątem, krzyżykiem...). Czy ten sposób na ćwiczenia z wahadełkiem jest dobry? Jakie byś polecił metody ćwiczeń prócz odpowiadania na pytania innych osób, które już znają odpowiedzi? :) pozdrawiam, B.W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga B. W. (?) Kłaniam się.

      Wysłałem Ci e-maila, ale wygląda na to, że nie gdzieś się zawieruszył. Chcąc uniknąć podobnej sytuacji, proszę wyślij (o ile możesz) swój adres e-meilowy na moją skrzynkę, a wtedy odpowiem na Twój komentarz. W zasadzie, nazbierało się trochę uwag, stąd moja sugestia.
      Mój adres: edekhelios@wp.pl.

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  14. Witam serdecznie.Ja pracuje z kartami tarota.ale ostatnio poczulam chec zglebienia wahadel.Wybralam sie na kurs ochrona energetyczna.Nie sadzilam ze wahadla sa tak interesujace i postanowilam zglebiac te wiedze.Powiem tylko ze wahadlo trzymam w reku od paru tygodni Nie wiem czy dobrze zrobilam ale polaczylam wahadlo z kartami.np.potwierdzam diagnoze.a moje pytanie brzmi czy moglby mi pan wyjasnic o tych zakloceniach bo mam wrazenie ze jedno z moich wahadel ktore traktuje jako osobiste nie mowi prawdy a chcialam tez dodac ze corka przez przypadek je dotykala.a drugie pytanie to o czas czy moge zawiezyc wahadle jesli chodzi o przewidywanie czasu.sa takie momenty ze pokazuje dokladnie date urodzin a innym razem niepoprawnie okresli czas od czego to zalezy Moj adres marta19811@onet.eu pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Marto.

      Proszę zwracać się do mnie po imieniu, tak jest wygodniej dla nas obydwojga.

      Zadajesz mi pytania, na które nie otrzymasz ode mnie satysfakcjonującej odpowiedzi. Z Tarotem i wahadłem, o które pytasz pracuję wiele lat, ale do diagnozowania , NIGDY nie łączyłem ich razem, chociaż można to robić. Wychodzę z prostego założenia: wahadło jest narzędziem radiestezyjnym, z kolei dywinacja z użyciem Tarota opiera się głównie na intuicji, a dopiero w drugiej kolejności na energiach, jakie zawierają poszczególne karty. Moim zdaniem, łączenie tych dwóch energii może powodować pewne zawirowania wibracji, z którymi nie wszyscy sobie radzą. Jak wspomniałem, kiedy używam kart, inne środki - narzędzia nie są mi potrzebne. Oczywiście posiłkuję się numerologią, która jest - jak wiesz - w pewnej mierze pochodną astrologii, a łączą się nawet z Kabałą Mistyczną. Z kolei wahadło służy mi do konkretnych badań, które niewiele mają wspólnego z dywinacją. Sprawdzam cieki wodne, poprzednie wcielenia - inkarnacje i związane z nimi długi karmiczne itp., ponadto dobieranie odpowiednich mieszanek ziół, sprawdzam zakłócenia energetyczne w poszczególnych czakrach, itd.

      Piszesz o potwierdzaniu trafności diagnozy za pomocą wahadła. Czy nie prościej upewniać się za pomocą karty sprawdzającej? Jest to metoda niezawodna, ponieważ użycie karty sprawdzającej jest pozostawaniem w tych samych wibracjach.
      Piszesz o wahadle, które nie mówi Ci prawdy. Wahadło nie jest wróżką, a jedynie i AŻ narzędziem radiestezyjnym, które wymaga delikatnego obchodzenia się z nim. Co mam na myśli? Wahadło należy traktować jako cząstkę nas samych, dlatego nie powinno się dopuszczać by używały go inne osoby, o czym zapewnie wiesz. Po drugie - osoby początkujące (i nie tylko) przed przystąpieniem do pracy z wahadłem, powinny sprawdzić, czy w danym dniu będzie ono dobrze pracowało. Podobnie jest z kartami Tarota i Runami. Dlatego w taliach kart Tarota dobrze jest posiadać pustą kartę, a w Runach tzw. Runę Wyrd, która między innymi służy do sprawdzenia, czy w danym dniu możemy pracować z Runami, które dla nas Słowian są bardziej "posłuszne" niż Tarot, takie jest moje zdanie. Być może się mylę.

      Co do określania terminów, dat, pór roku - karty Tarota są wystarczające, z kolei wahadło jest równie dokładne, a nawet dokładniejsze, ponieważ możemy sporządzić bardzo szczegółowe diagramy (na własny użytek), do konkretnego pytania, które posłużą do precyzyjnej pracy wahadła.

      Nie wiem, czy moja odpowiedź jest dla Ciebie wystarczająca?

      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  15. "Wahadło egipskie ozyrys jest najbardziej niebezpiecznym ze wszystkich wahadeł. " To znaczy że jak go będę przypalał papierosem to się na mnie zemści? A cóż to ta "zieleń negatywna"?! W żadnym podręczniku fizyki nie znalazłem ani słowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy, na wstępie: "dzień dobry".
      Przynajmniej tak mnie uczono, nie wiem jak innych, ale to nie mój problem.

      A teraz odpowiadam na pytania. Po pierwsze, nie można robić sobie - moim zdaniem - głupich "żarcików", jakie jest zawarte w pytaniu, cytuję: "To znaczy że jak go będę przypalał papierosem to się na mnie zemści?" Na tego rodzaju pesudo-eksperymenty mógłby sobie pozwolić ktoś niezrównoważony o zapędach sadystycznych, do których - mam nadzieję Anonimowy(a) - nie należy.

      Uważność czytania jest podstawą zrozumienia tekstu, tego uczyli mnie w szkole podstawowej ponad pół wieku temu, nie wiem jak jest teraz, ale myślę, że nic się nie zmieniło. W artykule wyraźnie piszę o niebezpieczeństwie napromieniowania zielenią negatywną.

      Kolory radiestezyjne są "czymś innym" niż kolory w ogólnym znaczeniu, dlatego w podręcznikach fizyki są pomijane. Zieleń negatywna tzw. V- (V minus) jest emitowana przez wahadła, o których wspominam w artykule.

      Ze szczerego serca, radzę podchodzić z szacunkiem do zjawisk i przedmiotów, których nie znamy. Co pewien czas w tzw. środkach masowego przekazu słyszymy komunikaty o skradzionym pojemniku z materiałem radioaktywnym. Złodziej kradnie nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakie mu grozi, a przy okazji naraża inne osoby, że zostaną napromieniowane. Takimi mini pojemnikami mogą okazać się... pewnego rodzaju wahadła.

      Mam nadzieję, że Anonimowy(a) uzyskał(a) w miarę satysfakcjonującą odpowiedź i uważam, że dalsza polemika (przynajmniej) w takiej formie nie ma sensu. Uważam ją za zakończoną.

      Tak na marginesie, dodam, że "rozmowa" z tzw. "anonimowym" jest dla mnie mało komfortowa. Ja występuję - piszę z otwartą przyłbicą, a z drugiej strony jest osoba, o której nic nie wiem. Słowo "anonim" źle mi się kojarzy, podobnie odbierają je inne osoby.

      Na zakończenie. Kłaniam się.

      Usuń
    2. Dzień dobry;
      W wielkim skrócie - ręce opadają. A myślałem że mamy XXI wiek. Kiedyś ludzi straszono zaćmieniem Słońca, bo tylko nieliczni wiedzieli co to jest. Proponuję jednak studiować podręczniki fizyki - przyda się. Stanowczo odradzam mamienie pacjentów nowotworowych wizją wyleczenia za pomocą "czarów marów". Skutek może być tylko jeden.
      Kłaniam się - Krzysztof Roś już nieanonimowy

      Usuń
    3. Pozwolę sobie jeszcze na post scriptum w formie pytania: pisze Pan o emisji promieniowania przez wahadło ozyrysa. Jak długo, Pana zdaniem, kawałek drewna może emitować cząstki/fale: w nieskończoność czy przez czas okreslony? I jak to się ma do fundamentalnej w całym Wszechświecie zasady zachowania energii ?
      K. Roś

      Usuń
    4. Kłaniam się.
      Panie Krzysztofie.

      Mamy XXI wiek, co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Jeśli Pan proponuje mi studiowanie podręczników fizyki, to być może skorzystam z Pańskich rad.
      W pełni zgadzam się z Panem w kwestii dotyczącej leczenia chorób nowotworowych za pomocą - jak je Pan określa- "czarów marów".

      Myślę, że pomylił Pan adres pisząc owe zdanie, ponieważ nie propaguję ani nie namawiam nikogo do tego rodzaju "pseudo-leczenia". Stwierdziłem jedynie, że tzw. zieleń negatywna (V-) jest emitowana przez niektóre wahadła i jest niebezpieczna dla organizmu człowieka. Niektóre źródła (książki o radiestezji) podają, że zieleń negatywna może być stosowana przy leczeniu nowotworów, do czego odnoszę się sceptycznie.

      Wiele zła wyrządzają "różnej maści" wróżbici, uzdrowiciele itp. hochsztaplerzy, którzy na antenach komercyjnych stacji TV "doradzają" ludziom, którzy stracili nadzieję na wyleczenie z ciężkich chorób, widząc w nich ostatnią deskę ratunku. Zdecydowanie jestem przeciwnikiem tego rodzaju praktyk. Jest to żerowanie na ludzkim nieszczęściu.

      Tak się składa, że nie kto inny, jak profesor doktor habilitowany inżynier Zbigniew Królicki - pracownik naukowy politechniki Wrocławskiej, który zawodowo zajmuje się fizyką niskich temperatur, jest autorem książki "Radiestezja zdrowia". Pozycja ta jest - moim skromnym zdaniem - pozycją sztandarową w dziedzinie radiestezji, która przez większość naukowców nie jest uznawana za dziedzinę nauki podobnie jak astrologia.

      Uważam, że tego rodzaju polemikę można ciągnąć w nieskończoność, do czego nie jestem skory z prostego powodu. Szkoda mojego cennego czasu, który mogę spożytkować na coś pożytecznego, chociażby proponowane przez Pana studiowanie podręczników fizyki. Są ludzie, którzy lubią polemizować, wręcz pławią się w polemikach, a do nich ja się nie zaliczam, przykro mi. Do takich zaliczają się głównie osoby spod zodiakalnego znaku Bliźniąt. Chciał, nie chciał dotknąłem astrologii.

      Kłaniam się i pozdrawiam.

      Usuń
  16. Witam ,mam na imię Mirek jestem z Bielska Białej od 20 lat współpracuje z wahadełkiem.Osiągnąłem w życiu właściwie wszystko co może osiągnąć człowiek sukcesu.Dopiero jak się utożsamiłem z wahadełkiem a ono ze mną w moim życiu zaczęły się wyraźne zmiany ,nie twierdze że wcześniej ich nie było ale zwiększyła się szybkość zmian.To co inni nie będą w stanie osiągnąć przez całe życie ja osiągnąłem w 7 lat zaczynając w wieku 40 lat wszystko od początku. Nie chcę pisać co mam bo byłoby to nie grzecznie w stosunku do tych którzy dopiero zaczynają.Proszę mi wierzyć że uczymy nasze dorosłe już dzieci współpracy z wahadełkiem i wyniki są zdumiewające.Nie przekona Pan kogoś kto z samego założenia jest sceptycznie nastawiony, ja co dzień spotykam się z takimi ludźmi ,wysłucham ich i nawet nie próbuje ich przekonać bo i po co.Mój dziadek mawiał ,,puść głupiego przodem" I miał jeszcze jedno powiedzenie które jest moim mottem w życiu ,, jeśli chcesz od kogoś radę to idź i popatrz jak mieszka " .Niech Pan trochę przybliży początkującym że trzeba się zaprzyjaźnić z wahadełkiem ,dowiedzieć się musimy jak ma na imię ile ma lat czy jest nią czy nim itd. Niech Pan napisze że za każdym razem jak chcemy skorzystać z wahadełka musimy zapewnić je w myślach lub na głos że jest dla nas niezwykle ważne ,nie wolno się nigdy obrazić na nie jeśli ono nie chce współpracować. Trzeba przerwać i zacząć później od nowa.W pojedynkę nie naprawi Pan świata ale właściwi ( wartościowi ludzie )wyciągną sedno z Pańskiej pracy i przekażą je dalej .ja z kolei moim dzieciom przekazałem swoje motto życia które chciałbym żeby przekazały dalej ,,tam gdzie inni kończą ,ja dopiero zaczynam .
    PS. Moja żona namówiła mnie na wahadełko.I jeszcze jedno na koniec ,jeśli się nam poszczęści w nadmiarze ,nie zapominajmy podzielić się z innymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Mirku, kłaniam się.

      Dziękuję za komentarz, który wnosi coś nowego - potwierdza przydatność wahadła w naszym życiu. Oczywiście, że do tematu należy podchodzić z powagą, a na rezultaty nie będzie trzeba długo czekać. W całości zgadzam się z Panem, kiedy pisze Pan o sceptykach. Każdy wierzy w to, w co ma wierzyć, a podejmowanie dyskusji z nimi nie ma sensu.

      Zgodnie z Pana sugestią, cały Pana komentarz zamieściłem na Facebooku. Uznałem, że ten portal jest właściwym miejscem, gdzie zostanie przeczytany przez zainteresowanych, ponieważ moimi "facebookowymi" znajomymi są osoby zajmujące się szeroko pojęto ezoteryką i nie tylko.

      Dziękuję za "wizytę" na mojej stronie i zapraszam ponownie.

      Pozdrawiam Pana i Pańską Żonę.

      Usuń
    2. Witam.Wczoraj znalazłem tę stronkę i z ciekawością ją przeczytałem .Szkoda że Mirek nie podał z jakim wahadełkiem pracuje ,czy używa też różdżki?. Andrzej, to moje imię i próbuje zgłębić tajniki radiestezji.Będąc po 50,zaczynam dopiero . Od miesiąca w czytując się w wypowiedzi ludzi mających wiedze i doświadczenie,jak będzie zobaczymy.Czy byłby możliwy kontakt z Mirkiem?.amakowski12@wp.pl.Pozdrawiam Andrzej

      Usuń
  17. witam serdecznie. Zaczynam dopiero zgłębiać temat wahadeł. Planuję kupić Izys zgodnie z Twoją sugestią. Chciałabym prosić o kilka słów odnośnie prawidłowego przechowywania, oczyszczania itd. Kilka dni temu zaczęłam testować jako moje pierwsze wahadło pewną ozdobę, którą jakiś czas nosiłam na szyi na metalowym łańcuszku. To kamień szlachetny, ale nie znam nazwy tego rodzaju kamienia. Jest w kształcie kuli. Czy takie coś może dobrze służyć jako wahadełko? Jak to oczyszczać i jak przechowywać? Dodam, ze wahadełko że stuprocentową poprawnością odpowiada na pytania kontrolne i czuję ze dobrze współpracuje. Chcę kupić Izys aby porównać odpowiedzi. Czy to dobry pomysł? Pozdrawiam. Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Gosiu.

      Nie będę się zbytnio rozpisywał, postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania zwięźle, co nie znaczy ogólnikowo.

      Być może intuicyjnie, jako wahadła użyłaś kamienia (w tym wypadku nieważne, że jest on szlachetny) o kształcie kuli. A dlaczego tak przypuszczam? Otóż, wahadło "Izys" jest także kulą. Dolna część wahadła jest baterią, która ma za zadanie zwiększyć jego czułość. Ot, cała filozofia. Ponieważ kula emituje wszystkie kolory radiestezyjne, dlatego "Izys" jest neutralne energetycznie, tzn., że jest najbardziej bezpiecznym wahadłem."Izys" nie wymaga stosowania szczególnych zasad bezpiecznego użytkowania. Można śmiało nosić je w kieszeni, czy w torebce. Podczas przechowywania nie wymaga, żeby je rozkręcać - oddzielać zasadniczej części (kuli) od baterii. Oczywiście dobrze jest, co jakiś czas oczyszczać je nad palącą się białą świecą, bądź przemywać w zimnej, bieżącej wodzie. Nie radzę kupować Ozyrysa czy Karnaka, ponieważ te wahadła wymagają szczególnego obchodzenia się z nimi, ponieważ silnie emitują zieleń negatywną.

      Oczywiście Twoje wahadełko jest pewną namiastką wahadła, co nie znaczy, że pracuje ono nieprawidłowo. Czy porównywać pomiary jednego wahadła z drugim? Oczywiście możesz, jeśli masz taką potrzebę. Z góry wiadomo, jakie będą wyniki. Jeśli chcesz poważnie podejść do tematu, radziłbym kupić wahadło profesjonalne. Najlepiej zakupu dokonać w sprawdzonym sklepie o ile taki jest w miejscu Twojego zamieszkania.

      Pozdrawiam i życzę Ci wiele radości ze zgłębiania radiestezji, która jest niezwykle pożyteczna, przydatna w życiu codziennym.

      Usuń
  18. Wahadełka radiestezyjne -najtańsze w kraju !
    Wykonuję najtańsze w kraju wahadełka drewniane leszczynowe na każdą kieszeń
    Cena stała niezaleznie od wzoru wynosi 10 PLN
    Nie przepłacaj zamów u nas oryginalne z leszczyny/najbardziej skuteczne w teleradiestezji Zapraszam na moją stronę http://mikro-prezenty-z-drewna.mozello.pl
    Wysyłka na terenie kraju
    tel.kom +48 730 461 193
    Gadu Gadu 52865916
    e-mail: handmade@uk.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację.
      Kłaniam się.

      Usuń
  19. Wahadełka artystyczne - wyrób i sprzedaż
    Oferuję profesjonalne ręcznie robione najtańsze wahadełka w kraju z drewna leszczyny Cena stała 10 zł + koszty wysyłki Teren całego kraju
    tel.kom +48 730 461 193
    Gadu Gadu 52865916
    e-mail: handmade@uk.pl
    SKYPE : hand.made33

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam ... bardzo sie ciesze ze udalo mi sie znalezc Pana bloga dot. wahadelek. Mam dylemat zwiazany z zakupem jednogo z nich który zawibrował we mnie dosc mocno, jednak zglebiwszy sie w opis powoli trace entuzjazm. A chodzi mianowicie o wahadlo HATHOR które jest polaczenia trzech bardzo popularnych wahadel, mianowicie: IZIS, KAMAK, OZYRYS. Nie ukrywam ze jestem mocno poczatkujaca i dopiero zdobywam wiedze, moj wybor MATHOR jest na ten moment bardzo intuicyjny a jednoczesnie bardzo silny ... innym wahadelkiem ktore dosc mocno czuje to QUASI ATLANT, gdzie oba pochodza z pracowni BAJ. Pojawia mi sie pytanie dotyczace odpowiedzialnosci i o tzw BHP pracy o którym juz wspominales, czy zatem mozesz mi cos wiecej powiedziec o obu tych wahadlach i o specyfice pracy na nich ? Bede naprawde bardzo wdzieczna bo trudno zasiegnac o nich informacji :)
    Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam pięknie.
    Od bardzo dawna interesowały mnie wahadła, aż przed kilku laty zdecydowałam się wreszcie na ich zakup. Kupiłam w pracowni Józefa Baja dwa wahadła: Karnak i Izis. Na kursie pod Białymstokiem dowiedziałam się o podstawach radiestezji, o podstawach z zakresu BHP odnośnie pracy z energiami oraz to, że mój organizm pracuje na kolorze zielonym. Jestem w posiadaniu różdżki hiszpańskiej ale potrafię także posługiwać się zwyczajną, najprostszą różdżką uciętą z krzewu bzu. Którejś nocy miałam sen, że do mojego łóżka zbliża się egipski bóg z głową szakala. Zbudziłam się ze strachu, trochę ochłonęłam i zasnęłam. Następnej nocy było to samo i dotarło do mnie, że ja umrę. Egipski bóg podszedł bliżej mojego łóżka, a ja znów ze strachu obudziłam się. W trzecią noc sen znów się powtórzył, egipski bóg podszedł jeszcze bliżej mojego łóżka ale ja nagle uświadomiłam sobie przyczynę niebezpieczeństwa. Wyskoczyłam z łóżka na równe nogi, podbiegłam do pudełka z Karnakiem i wahadełko szybko rozkręciłam. Odtąd Karnaka i Izis trzymałam w oddzielnych pokojach, a przed 2 laty Izis (oczyszczone z energii) dałam w prezencie komuś z mojej rodziny. Pracę z wahadłami traktuję jako hobby, gdyż jak na razie mam zbyt mało wolnego czasu. Wahadełka mogą wiele powiedzieć ale należy traktować je z respektem. Serdecznie pozdrawiam - Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Pani Julio. Kłaniam się.

      Ze szczególną uwagą przeczytałem ten komentarz. Jest dla mnie bardzo cenny, ponieważ zawiera nowe cenne informacje, które potwierdzają to, co często jest traktowane jako czysto teoretyczne rozważania.

      No cóż, w zasadzie Pani podzieliła się ze mną swoimi przeżyciami, trochę nietypowymi. Ale tak jest z ezoteryką, do której należy także praca z wahadłem, chociaż niektórzy twierdzą inaczej.

      Pracę z energiami, jak Pani zauważa, należy traktować z respektem. To prawda. Szkoda, że nie wszyscy stosują się do tzw. "bezpiecznego obchodzenia się z wahadłem".

      Jak Pani wie, są wahadła, które wymagają szczególnego obchodzenia się z nimi. Między innymi, do nich należy Karnak, którego powinniśmy trzymać rozkręcone. Poza tym wahadło te, podobnie jak Ozyrys mogą napromieniować organizm tzw. zielenią negatywną, która jest szczególnie niebezpieczna, chociaż w niektórych sytuacjach jest używana do niszczenia komórek rakowych.

      Cieszy mnie, że trafiła Pani na mojego bloga, którego ostatnio bardzo zaniedbałem kosztem Facebooka, który mocno absorbuje, "kradnie" czas, który w niektórych sytuacjach jest bezcenny.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  22. Witam
    Zastanawiam się nad kupnem wahadła kryształowego, czy autor bloga mógłby wyrazić swoją opinię na temat takich wahadeł bo mnie się wydaje, że takie wahadła z kryształów są zdecydowanie bardziej czułe niż te z metalu jak np metalowy izis
    https://www.fraida.pl/wahadelko-krysztalowe-stozek-3-p-44.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłaniam się. Przepraszam za kilkudniowe opóźnienie w odpowiedzi.

      Przede wszystkim nie zapominajmy, że podstawą do pracy z wahadłem jest poważne traktowanie tego niezwykłego narzędzia oraz systematyczna z nim praca. Jak mówią: "Trening czyni mistrza".

      Co do pytania, odpowiadam.
      Wahadła kryształowe świetnie sprawdzają się w terapii, co nie znaczy, że inne wahadła do tego rodzaju prac się nie nadają.
      Proszę pamiętać, że większość wahadeł z drewna (leszczynowego) jest niezwykle czułe. Oczywiście ze wszystkimi wahadłami należy OBCHODIĆ SIĘ OSTROŻNIE.
      Przyznam się, że mam jedno wahadło kryształowe, ale... używam go dość rzadko.

      Pozdrawiam i zapraszam na moją stronę, którą ostatnio zaniedbałem za sprawą Facebooka. Ostatnio wyłączyłem się z FB na jakiś nieokreślony czas.

      Usuń
  23. (Staś) proszę o kontakt aha212@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Dopiero zaczynam przygodę z wahadełkiem i mam mosiężny stożek.
    1. Czy nie wpływa elektronika obezna w moim pokoju na wahadełko?
    2. czy byłby Pan wstanie wskazać w mojej okolicy odpowiednie dla mnie miejsce mocy? Wawel trochę za daleko, a te co odwiedzam miejsca to nie działają na mnie.
    3. Czy drewniane izys będzie lepsze od mosiężnego? 4.Jaki rodzaj drewna jest najlepszy na wahadełko?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Krystyna M.Zanim kupiłam wahadełko u Baj korzystałam z obrączki powieszonej na nitce odczytywałam żyły wodne gdzie należy postawić łółko itd.Gdy kupiłam minęło już dobre parę lat odpowiada mi na każde pytanie tak w/g wskazówek zegara nie odwrotnie czasem zawiśnie nieruchomo ani drgnie dlaczego?Gdzie można kupić jakieś wdawnictwo o wahadełkach.Przeczytałam cały blog dla mnie interesujący lecz nie nowy.Serdecznie pozdrawiam.Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Krystyno, kłaniam się.

      Oczywiście, że obrączka może zastąpić typowe wahadło, ale nie tak do końca. Ot, po prostu, obrączka jest obrączką a wahadło narzędziem radiestezyjnym.
      Jeśli już się decydujemy na pracę z wahadłem, należy traktować je POWAŻNIE. Co do obrotów wahadła, to jak wiadomo, "umawiamy się" z wahadłem, co do kierunku jego obrotów. Przyjęte jest, że na TAK - wahadło obraca się w prawo, a na NIE - w lewo, ruchy poprzeczne - NIE WIEM. Powtarzam, przyjmujemy pewną konwencję, której nie powinno się zmieniać.

      A dlaczego wahadło "ani drgnie"? Po pierwsze, korzystanie z wahadła sporadycznie, okazjonalnie, nie jest najlepszą metodą z jego korzystania. Jest powiedzenie: "Trening czyni mistrza". Po drugie, proszę pamiętać, że może się zdarzyć, że wahadło zachowuje się w taki sposób -"ani drgnie". Przed przystąpieniem do pracy z wahadłem WSKAZANE JEST SPRAWDZIĆ (zadać pytanie), czy dany moment jest właściwy do pracy z wahadłem.

      Literatury fachowej nie jest za wiele, ale można kupić ją np. w Wydawnictwie Studio Astropsychologii w Białymstoku. Proszę wejść na stronę internetową Wydawnictwa. Ponadto w każdym większym mieście są tzw. sklepy ezoteryczne.

      Kompendium wiedzy z dziedziny radiestezji (według mnie) to książka profesora Zbigniewa Królickiego - "Radiestezja zdrowia", która niestety jest trudna do zdobycia, ponieważ była wydana wiele lat temu. Ale próbować ją zdobyć zawsze można, chociażby w antykwariatach.
      Polecam "Świat wahadełek". Jest to książka z wieloma diagramami, służącymi do stawiania diagnoz. Akurat z tą książką nie powinno być problemów

      Nie rozumiem stwierdzenia, cytuję (orginalana [pisownia): "Przeczytałam cały blog dla mnie interesujący lecz nie nowy".
      Kłaniam się.

      Usuń
  27. Nie wiedziałam, że to ma takie znaczenie, a tu proszę, człowiek uczy się całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam
    Troszkę się przypomnę ponieważ jakiś czas temu pisałam na Pana blogu w sprawie wahadła hator... może mój wpis został przełożony? ... Od tego momentu zmieniło się to że podążając za swoją intuicją nabyłam to wahadło używam je do pracy z intencjami nadal jednak ciekawi mnie pańską opinia dotycząca tego wahadła. Dodam że zakupiłam je w pracowni Baj. Z pozdrowieniami Gosia

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam
    Troszkę się przypomnę ponieważ jakiś czas temu pisałam na Pana blogu w sprawie wahadła hator... może mój wpis został przełożony? ... Od tego momentu zmieniło się to że podążając za swoją intuicją nabyłam to wahadło używam je do pracy z intencjami nadal jednak ciekawi mnie pańską opinia dotycząca tego wahadła. Dodam że zakupiłam je w pracowni Baj. Z pozdrowieniami Gosia
    Odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Gosiu, kłaniam się.

      Przepraszam, ale poprzedni wpis ot, po prostu gdzieś się zagubił. Być może ja go przeoczyłem, jęśli tak się stało, to gorąco przepraszam.

      Jeśli chodzi o wahadło Hathor, to jak wiadomo, jest połączeniem kilku (3 wahadeł). Osobiście tego wahadła nie ma a co za tym idzie nie mogę wypowiadać się o jego zaletach, czy też wadach. Mogę jedynie przypuszczać, że w tego rodzaju "hybrydach" powstają silne energie, które wymagają szczególnej ostrożności przy obchodzeniu się z nim. Myślę, że Ty Droga Gosiu, z tym sobie doskonale radzisz. Chętnie wysłucham głosu "praktykującego radiestety", która z tym wahadłem pracuje.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń