wtorek, 25 października 2011

Victorian Romantic Tarot [9]


SIŁA
Archetyp: Moc
Określenie: Siła – wektorowa wielkość fizyczna, będąca miarą oddziaływania ciał materialnych; oddziaływania te występują za pośrednictwem pól fizycznych (np. pola grawitacyjnego, pola elektromagnetycznego). Istnieją jeszcze inne określenia i znaczenia tego wyrazu. Np. Siła nabywcza ludności; Siła nabywcza pieniądza; Siła nośna; Siła robocza; Siła wyższa, łacińskie vis maior – prawo, zdarzenie pochodzące z, zewnątrz, któremu nie można zapobiec nawet przy dołożeniu największych starań; Siła życiowa, vis witalis, termin wprowadzony w XVI wieku na określenie czynnika nadprzyrodzonego, rzekomo istniejącego w organizmach żywych i warunkującego przebieg zachodzących w nich procesach.  
Powszechna Encyklopedia PWN

Tyle można wyczytać pod hasłem „siła” w encyklopedii. A, że przyjąłem taką a nie inną konwencję, pisząc o kartach Tarota Wiktoriańskiego i nie mogąc jej swobodnie zmienić, często określania encyklopedyczne okazują się mało adekwatne, odbiegające od znaczeń kart Tarota sensu stricte. Siła w potocznym tego słowa znaczeniu, kojarzy się nam z siłą fizyczną, z kimś dobrze zbudowanym, bardzo mocnym (silnym).

Druga kwestia, jaka wynika przy omawianiu Siły, dotyczy kolejności jej umieszczania w Wielkich Arkanach Tarota. W niektórych taliach Siła figuruje, jako Jedenasty Wielki Arkan, a jako Ósmy umieszczana jest Sprawiedliwość. Zmiana ta ma swoje uzasadnienie, ale w niektórych przypadkach, o czym doskonale wiedzą znawcy Tarota.   

Dwie zestawione obok siebie karty Ósmego Wielkiego Arkanu – Siły, są w dużej mierze podobne do siebie. Na obydwu widać kobiety w „towarzystwie” dzikich kotów – lwów. Oczywiście karta po lewej stronie jest „bogatsza” – barwniejsza i bardziej plastyczna od tej po prawej stronie. Patrząc na kartę po lewej stronie, widzimy kobietę w większym „towarzystwie” – między czteroma dorosłymi lwami. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że czuje się ona bezpiecznie, panuje nad zwierzętami, które nie tylko ją akceptują, a wręcz wyglądają jak strażnicy pilnujący swojej pani. Oczy lwicy, która oparła głowę na grzbiecie swojego partnera wypatruję, czy nie zbliża się jakieś niebezpieczeństwo. Rosły samiec przed swoją panią wspiął się na łapach, pokornie otworzył pysk. Tu zadaję sobie pytanie: Dlaczego jest to samiec a nie samica?  Odpowiedź powinien znać każdy mężczyzna. Ileż razy my, mężczyźni przed kobietami zachowujemy się jak ten lew, którego widzimy na karcie. Znam to z autopsji. Jestem zodiakalnym Lwem, który robi groźne miny, porykuje, ale w rzeczywistości moje wnętrze jest miękkie, bardzo wrażliwe, co każda kobieta potrafi szybko rozszyfrować i… już jest po lwie.
Język niewerbalny może nam bardzo wiele wyjaśnić.  W omawianym przypadku, dużo mówi chociażby ułożenie rąk kobiety. Tu, na karcie, delikatnie głaszcze nimi i obejmuje lwa, co świadczy, że opanowała go, nie używając siły fizycznej, która w tym przypadku mogłaby jedynie zaszkodzić. Rozdrażnione zwierzę mogłoby rozszarpać bezbronną kobietę. Panuje ona nad zwierzęcymi instynktami w sposób, który tak do końca, znają tylko kobiety. Podobno używają do tego intelektu, a przed wszystkim intuicji, którą opanowały do perfekcji, co z siłą perswazji powoduje, że „dzikie bestie” godzą się na życie z nimi w pełnej symbiozie. Być może, dlatego opiekunkami dzikich zwierząt, czy ich treserkami są głównie kobiety. Przed wielu laty, kiedy zdarzało mi się bywać w cyrku, widziałem filigranową treserkę [właściwsza nazwa – opiekunkę zwierząt], która popisywała się na arenie ze swoim stadem czarnych panter, które uchodzą za najbardziej niebezpieczne zwierzęta. 
Jak zawsze, na kartach, kolory odgrywają pierwszorzędne, symboliczne znaczenie. Czerwona odsłaniająca ramiona suknia kobiety, niebieski mur za jej plecami, a także jej włosy takiego samego (żółtego) koloru jak lwy – mówią same za siebie.


Przemyślenia. Zjawisko siły towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów i prawdopodobnie będzie ono towarzyszyło nam przez cały czas, dopóki będzie istniała ludzkość. Niestety, ale człowiek często używał siły i nadal to czyni, w celu podporządkowania sobie drugiego człowieka, zniewolenia go. Przeważnie jest to powodem wybuchu wojen, konfliktów między narodami. Ostatnio upadają dyktatury, a ich przywódcy kończą życie w tragiczny sposób. Ich miejsce zajął zrodzony w krajach islamskich terroryzm, który rozlewa się po całym świecie.

Zdaję sobie sprawę, że moje słowa zabrzmią jak oskarżycielska mowa prokuratora, bądź jak song-protest. W myśl powiedzenia: „Pies szczeka a karawana jedzie dalej”, trafią one w próżnię, chociaż nie tak do końca, ponieważ każde wypowiedziane słowo zaczyna funkcjonować, wywołując odpowiednie wibracje, które mogą zakłócać kosmiczną równowagę, bądź ją przywracać. Coraz częściej siła fizyczna kojarzy mi się z agresją, przemocą, gwałtem, które są elementami, wspomnianego przed chwilą terroryzmu. Niemal natychmiast po wydarzeniu, miliony ludzi, za pośrednictwem telewizji, są ich niemal naocznymi świadkami. Z ekranu cieknie krew, słychać głos zrozpaczonych ludzi, płacz matek i krzyk skrzywdzonych dzieci. Jest paradoksem, o którym pisałem wielokrotnie, że
złe wiadomości – to dobre wiadomości. 
Większość ludzi zasiadających przed telewizorami przywykło do takich scen i być może, dlatego nie robią na nich większego wrażenia. Małymi kroczkami idziemy w złym kierunku, ku upadkowi dobrych obyczajów, gdzie poszanowanie drugiego człowieka, spychane jest na margines. Coraz rzadziej włączam telewizor, na korzyść radia, w którym przeważa muzyka, a wiadomości są podawane zwięźle i bez zbędnych komentarzy. Oczywiście, można byłoby wymienić tysiące przykładów pozytywnego wykorzystania siły fizycznej, które są w przewadze i dlatego „Świat się dalej kręci”.

Trudno pominąć milczeniem siłę, której źródłem jest Matka Natura. Jak w przypadku siły pochodzącej od człowiek, podobnie i ta, może okazać się zjawiskiem budującym – służącym ludziom, bądź siłą niszczącą. Mam tu na myśli cztery Żywioły, bez których życie na Ziemi byłoby niemożliwe. Baterie słoneczne są źródłem ekologicznej energii, ale Słońce jest także przyczyną suszy, która dziesiątkuje ludność Afryki i innych tropikalnych rejonów Świata. Owoce morza stanowią pożywienie dla milionów ludzi, ale nie możemy zapominać o falach sztormowych i powodziach, które powodują olbrzymie szkody nie tylko materialne. Elektrownie wiatrowe są przykładem wykorzystania siły wiatru, ale dla równowagi – ten sam wiatr w postaci tornada może zniszczyć całe miasta. Człowiek w sposób rabunkowy wykorzystuje zasoby Ziemi – ropa, gaz, węgiel i inne kopaliny, ale przyroda, co jakiś czas „buntuje się”, dając temu wyraz poprzez trzęsienia ziemi, które oprócz olbrzymich strat materialnych, pochłaniają tysiące ludzkich istnień. Tu, jak w zwierciadle, widać Panią Naturę (Trzeci Wielki Arkan Tarota – WŁADCZYNIĘ – Wielką Kreatorkę), która może „sypnąć plonem”, by za jakiś czas poprzez suszę, doprowadzić do klęski nieurodzaju, do głodu. Dlatego mądrzy ludzie gromadzą zapasy, budują magazyny i elewatory.

Teraz trochę bardziej ezoterycznie. Do tej pory była mowa o sile, która przejawiała się na planie fizycznym, to znaczy, dotyczyła najbardziej grubego ciała, z tzw. ciał subtelnych. Trochę brzmi to dziwnie, ale takie jest nazewnictwo. Pisałem o siłach, które możemy niejako „dotknąć”, poczuć, jako coś, co jest namacalne. Musimy pamiętać, że siła przejawia się także (a w zasadzie – głównie), w ciałach wyższych, bardziej subtelnych, w postaci wyższych wibracji, które przeciętny człowiek może odczuwać, ale nie tak do końca zdaje sobie sprawy, czym one są. Dlatego warto zasygnalizować, przynajmniej w wielkim skrócie ten problem. Znajomość ciał subtelnych jest podstawą profesjonalnej astrologii. Ciałem wyższym od fizycznego, jest ciało eteryczne, które jest niejako „matrycą” dla tego pierwszego (fizycznego). Często zdarza się, że człowiek narzeka: „źle się czuję, brak mi sił, jestem zmęczony”. Może okazać się, że brak sił fizycznych jest pozorny, ponieważ są one, ale zostały niejako uwięzione. A powodem takiej sytuacji jest to, że ciało eteryczne (matryca ciała fizycznego)  jest słabe lub zaniedbane przez swego właściciela. Czy można to zmienić? Nie tylko można, a wręcz – jest to nakaz chwili! Trzeba dbać o kondycję fizyczną, która jest warunkiem dopasowania ciała fizycznego z ciałem eterycznym. Człowiek odczuwający radość z życia, tryskający energią – siłami witalnymi, to oznaka, że energie jego ciała eterycznego są na odpowiednim, wysokim poziomie, że współgrają z ciałem fizycznym.

Silne ciało eteryczne jest niezbędne sportowcom, którzy chcą osiągnąć wysoki poziom wytrenowania. Np. człowiek silny fizycznie, ale ze słabym ciałem eterycznym, jako ciężarowiec nie osiągnie sukcesów sportowych. Będzie się dziwił, dlaczego trenujący obok kolega, dźwiga większe ciężary pomimo tego, że jest od niego słabszy fizycznie. Po prostu – ma mocniejsze od niego ciało eteryczne. Jedna z podstawowych zasad stosowanych w magii to:
Minimum energii – maksimum efektów,
o czym doskonale wiedzą i wykorzystują tą zasadę wielcy mistrzowie sportów walki, np. karate, dżudo i innych. Osobiście preferuję jazdę rowerem, która pozwala mi utrzymywać na pewnym, przyzwoitym poziomie ciało fizyczne – wytrzymałość, kondycję, ale warunkiem tego jest dobre, zadbane ciało eteryczne. Akurat z tym nie mam problemów, ponieważ jestem zodiakalnym Lwem, któremu przyświeca silna energia Słońca. Na często zadawanie mi pytania, dlaczego tyle godzin spędzam na rowerze, odpowiadam krótko – chcę umrzeć zdrowszym (?).  

Klasycznym przykładem słabego ciała eterycznego, jest nadwaga – problem coraz większej ilości ludzi, w tym także Polaków.
Jest jedna podstawowa rada dla otyłych osób  –
ruch, ruch i jeszcze raz ruch na świeżym powietrzu. 
Wychodząc na spacer z Heliosem (moim czworonożnym przyjacielem), niemal każdego dnia, widzę obrazki, które wyglądają – przepraszam za określenie – tragikomicznie. Obserwuję ludzi bardzo otyłych, chodzących z kijkami, którzy wierzą w to, że „zgubią” kilogramy tłuszczu, jakie wyhodowali na swoim ciele. Niektórym, powtarzam – niektórym się to udaje. Widzę, co jakiś czas „nowe twarze”, które zmieniają te, które dotychczas chodziły, ale… zrezygnowały z odchudzania. Jedna z moich sąsiadek wychodzi na „treningi” wieczorami. Powód oczywisty.

Przepraszam wszystkie osoby z nadwagą za mój tak krytyczny stosunek wobec nich, ale prawdy nie da się oszukać, zakłamać. Lepiej zapobiegać, niż leczyć, w tym przypadku nadwagę. Powtórzę jeszcze raz święte słowa Pani Karoliny Myss: „Biografia staje się biologią”. W dużej mierze zależy od nas samych, jakie będziemy mieli zdrowie, ile zachowamy sił na późniejsze lata życia.


Należy pamiętać, że Ósmy Wielki Arkan Tarota – Siła, jest jedną z kart ochronnych. W trudnych chwilach, kiedy potrzebuję wsparcia – siły, wizualizuję sobie tą, piękną kartę i przeprowadzam odpowiednią, przeważnie krótką medytację. Zapewniam, że efekt jest gwarantowany. Jest tylko jeden warunek, że ta operacja magiczna zostanie wykonana bardzo starannie i poważnie, wszak w ezoteryce nie ma miejsca na bylejakość.  

¬

Jak zwykle, na zakończenie ziarnko numerologii.

Karmiczną Ósemkę nazywamy Organizatorem, ponieważ jest osobą, która pamięta o wszystkich urodzinach, imieninach, rocznicach i innych uroczystościach rodzinnych i nie tylko. Ósemka to przyjaciel,  gotowy poświecić swój cenny czas dla innych. To także filantrop, który chętnie dołoży swoją cegiełkę dla zbudowania szpitala, pomoże głodującym dzieciom, itp. Wady innych ludzi oraz ich niewłaściwe zachowanie stara się wytłumaczyć na ich korzyść, mówiąc: „myślę, że nie jest on/ona taka zła, po prostu pomyliła się, następnym razem już tak nie zrobi”.
Ósemka przeważnie ciężko zapracowuje na pieniądze. Jeśli masz pieniądze, możesz je bez najmniejszych obaw powierzyć Ósemce, która być może nie pomnoży ich w jakiś cudowny sposób, ale na pewno też nie straci. Pieniądze poukłada, podzieli je, dokładnie przeliczy, by za jakiś czas powtórzyć tą czynność po raz kolejny. Jeśli Ósemka mówi, że nie ma pieniędzy, to można być pewnym, że to nieprawda, ponieważ nie dopuści do sytuacji, by została „bez grosza”. Jeśli przetrząśniemy kieszenie Ósemki, może nie wyfruną z nich banknoty, ale możemy być pewni, że wypadnie na podłogę kilka brzęczących monet.  

¬

Poniżej zamieszczam filmik z You Tube, zatytułowany Strongman Team Poland - Eliminacje Mistrzostw Świata, który nawiązuje do tematu posta.
Na filmiku widzimy w "akcji" silnych mężczyzn. Jestem prawie pewien, że ci ludzie, na co dzień są skromni, nie rzucają się w oczy – to cechy prawdziwych siłaczy.  Film jest zaopatrzony w fachowy komentarz. 



Ez[o] 

4 komentarze:

  1. Cześć Edziu.
    To prawda,że nie trzeba być > Dużej postury,żeby być silnym itd.Sam na własnej skórze doświadczyłem,że uprawianie sportu w mirę do swego wieku > Co daje mi być > Sprawnym i wytrzymałym.
    "Pozdrawiam" Staś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pozostaje się podpisać pod tym, co napisałeś :).

    I dziękuję za charakterystykę Ósemki :) - pierwszy raz widzę taką, z którą się zgadza mój charakter :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stasiu.

    Zgadzam się z Tobą, ale żeby być wytrzymałym i sprawnym człowiekiem, trzeba mieć dobrze rozwinięte, przynajmniej dwa najniżej położone ciała, z tzw. ciał subtelnych, o których piszę w tym artykule, a są nimi - ciało fizyczne i ciało eteryczne.
    Jeśli ktoś chce "naprawiać" ciało eteryczne, musi spełnić jeden podstawowy warunek, a mianowicie, MUSI MIEĆ SIŁĘ WOLI, albo jak niektórzy to nazywają [być może trochę inaczej niż ja piszę] silną wolę.

    Temat, którego zgłębienie to wiele, wiele lat pracy, a i tak efekt nie jest pewny.

    Pozdrawiam Cię, Mój Przyjacielu.

    ez[o]

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Tuome.

    Dziękuję Ci za "wizytę" na mojej skromnej stronie.
    Cieszy mnie i jest to dla mnie budujące, że zgadzasz się z moimi "wywodami".
    Jeśli chodzi o Ósemkę, to są bardziej ciekawostki, niż opis, co czyniłem podobnie w poprzednich postach, pisząc o innych wibracjach. Wiem, że już nie odkryję przysłowiowej Ameryki, ale z reguły, staram się pisać to, co obserwuję i niejako podglądam u innych ludzi. Mam swoją metodę, o której mógłbym napisać wiele, ale jest to zupełnie odrębny temat. Widzę, że moja metoda dość nieźle sprawdza się, ponieważ, podobnie jak Ty, inni zgadzają się z tym co mówię o ich cechach charakteru.

    Pozdrawiam Cię serdecznie i bardzo ciepło, a małej Lence życzę wspaniałego zdrówka :)

    ez[o]

    OdpowiedzUsuń